➲ TYTUŁ "Powiedz: Żegnaj”
➲ AUTOR Dawid Aleksy Dorożyński
➲ DATA PREMIERY 25.06.2026
➲ WYDAWNICTWO LAVA
➲ ILOŚĆ STRON 252
➲ OCENA 5/6
➲ OPIS
Historia
poruszająca najgłębsze zakamarki duszy.
Po stracie najbliższej osoby na świat potrafi nagle zamilknąć. Mikołaj,
wrażliwy student fortepianu, próbuje odnaleźć siebie po śmierci ukochanej babci
– kobiety, która była jego domem, oparciem i ostatnią bezpieczną przystanią.
Pozbawiony jej obecności, zostaje sam z ciszą, wspomnieniami i pytaniem, czy
można nauczyć się żyć od nowa, gdy serce pękło na pół.
Na szczęście nie musi mierzyć się z tym sam. Edzia, Lidka i Ola – jego bezkompromisowe
przyjaciółki – robią wszystko, by wyrwać go z marazmu. Kiedy w jego życiu
pojawia się tajemniczy student prawa w bordowej kamizelce, w Mikołaju na nowo
budzi się coś, co w swoim mniemaniu bezpowrotnie utracił: nadzieja. Ta relacja
staje się dla nich próbą zrozumienia, czym naprawdę jest miłość, jednak zanim
nauczą się kochać, będą musieli zmierzyć się z tym, co najtrudniejsze – z własnym
cieniem.
Powiedz: Żegnaj to historia o
żałobie, która uczy akceptacji, miłości, która leczy, i przyjaźni, która ocala.
Opowieść o człowieku, który mimo bólu wreszcie odnajduje swój środek świata –
miejsce, gdzie kończy się ucieczka, a zaczyna życie.
➲ MOJE ODCZUCIA
Kiedy
w naszym życiu nagle odchodzi najbliższa osoba, ciężko jest normalnie
funkcjonować. I choć świat wokół nas się nie zmienia, to nasze życie osobiste
jak najbardziej. Nagle zamykamy się w sobie, wyciszamy, szukamy sensu dalszego
bytu. Gdziekolwiek się obrócimy tam brakuje tej bliskiej osoby, która zawsze
była tuż obok. Przychodzi najgorszy czas, czyli czas żałoby. Każdy człowiek
inaczej przechodzi ten trudny okres. Nasz bohater Mikołaj na szczęście po
stracie ukochanej babci nie zostaje sam, ponieważ ma przy sobie trzy szalone
przyjaciółki, które robią co mogą, aby pomóc mu przetrwać. Na horyzoncie pojawia
się również chłopak w bordowej kamizelce.
Takie chwile uzmysławiają, jak dobrze znają mnie bliscy mi ludzie. Potrafią dostrzec to, co ja próbuję wyprzeć. W tym wszystkim najpiękniejsze jest to, że akceptują mnie takim, jakim jestem. Nie próbują zmieniać mnie na siłę, przy czym też nie obawiają się wytknąć błędów, które popełniam. Są w tym wszystkim prawdziwi, świadomi mnie, moich cech, zalet i wad. To bezcenne – wiedzieć, że ma się wokół siebie tak wspaniałe osoby, które jeśli tylko by mogły, zrobiłyby dla ciebie wszystko.
Dawid Aleksy Dorożyński debiutuje tą książką i muszę przyznać, że jest to dość mocny debiut w świecie literatury. Autor posługuje się lekkim piórem, a w swojej powieści kreuje niesamowicie prawdziwe postacie od których aż bije emocjami. To postacie, które nie są przerysowane, lecz są niemalże namacalne. Przedstawione w prawdziwy sposób, z prawdziwymi emocjami i uczuciami. Aż miło się na nie „patrzy”. Dużą rolę w powieści odgrywa również muzyka, która staje się sposobem na wyrażanie słów, których tak naprawdę nie da się wypowiedzieć.
Mikołaj to wrażliwy bohater, który jest niezwykle uczuciowy, dlatego tak mocno przeżywa śmierć ukochanej babci. Na szczęście ma przy sobie trzy przyjaciółki (bohaterki drugoplanowe) Edzię, Lidkę i Olkę na które zawsze może liczyć i które stają się dla niego opoką. No i postać tajemniczego Bartka również jest intrygująca.
Przyznam szczerze, że sięgając po tę powieść najbardziej obawiałam się wątku LBGT. Jednak jak widać bezpodstawnie, gdyż autor nie wysunął go na pierwszy plan. Za to w stu procentach skupia się na Mikołaju i byciu po prostu człowiekiem. W tej historii mamy obraz pięknej i prawdziwej przyjaźni, miłości, której trzeba dać szansę, ale przede wszystkim mamy tutaj obraz żałoby. W tej książce wszystko idealnie łączy się w spójną całość. Czytając przeżywa się emocje wspólnie z bohaterami. Ale co najważniejsze, kiedy już się skończy ją czytać, przychodzi chwila na własne przemyślenia i refleksje.
Każdy z nas ma bagaż różnego gabarytu, szczególnie jeśli mówimy o bólu. Jedni większy, inni mniejszy. Jest nim wszystko to, co przeżyliśmy, czego doświadczyliśmy, a nawet to, co zmiotło nas na dno, które z natury bywa przerażające. Dla każdego dno ma zupełnie inną definicję, inny wydźwięk. Trudno je sprowadzić do jednego wzoru matematycznego. Trzeba przyjąć jako prawdę, że jeśli ktoś twierdzi, że się od niego odbił, trzeba to uszanować i przyjąć do wiadomości, że musiał odnaleźć wielką siłę, by to zrobić. Bo największą siłą jest odbić się od dna.
Powiedz: Żegnaj to historia obok której nie można przejść obojętnie. Historia, która może stać się bliska niejednemu z nas. Historia o żałobie, miłości i przyjaźni, ale przede wszystkim o własnej akceptacji i odnajdywaniu siebie na nowo. Polecam.












